Emilia wymarzyła sobie dzisiaj na obiad kluseczki śląskie z
pieczonym udźcem z indykiem, sosikiem i żurawiną. Niestety, ponieważ jestem przeziębiona wczoraj cały dzień spędziłam w
łóżku i nie za bardzo miałam jak wybrać się
na zakupy wiec udźca nie miałam. Znalazły się udka i pałki z kurczaka. Rano, przy śniadaniu oznajmiłam rodzince, ze
zamierzam zrobić duszone udka z kurczaka. Zbulwersowało to bardzo Emilkę, że
chce w tak okrutny sposób potraktować biednego kurczaka. Na szczęście dała się przekonać. Na
zrobienie klusek śląskich sił mi brakło, było puree i marchewka
z groszkiem. Emilia uznała że, mimo, iż
kurczak duszony i klusek brak to i tak
obiadek smaczny.
niedziela, 26 października 2014
Naleśniki z mandarynkami
Znowu naleśniki. Wiem, wiem… Dość często goszczą na naszym stole.
Kupiłam do Białej damy kilogram sera i
zostało mi go trochę więc czemu nie naleśniki z serem. Tym razem trochę
inaczej.
Biała dama
Przepis trochę zmodyfikowałam pod gusta moich domowników. Powinna
być jeszcze jedna masa budyniowa . Ciasto fajne bo lekkie, doskonała masa
śmietanowo-serowa z ananasem.
środa, 15 października 2014
Kule z mięsem
Zupy w 99% gotuję na mięsie
i później bywa, że mam problem co z tym mięsem zrobić. Jak są żeberka to chętni
się znajdą ale drób czy wołowina …. to już gorzej. Jeżeli wyjmę mięso wcześniej,
czyli na etapie wywaru to ok wymyślę coś. Mam też taki patent na mięso z zupy,
że mrożę je w pojemniku i z kilku zup trochę
się tego uzbiera. Mam wtedy fajny farsz do pierogów czy krokietów. Właśnie
kluseczki były z takim mięsem zbierany… trochę drobiu, trochę wołowiny, trochę
wieprzowiny…
Subskrybuj:
Posty (Atom)




